Marzy Ci się blond niczym u hollywoodzkiej gwiazdy, ale gubisz się w gąszczu platyn, miodów, beżów i lodów waniliowych? Spokojnie! Rok 2023 przyniósł nie tylko rewolucję na wybiegach, ale i nowe trendy w koloryzacji włosów. Jeśli nadal zastanawiasz się, który odcień blondu to strzał w dziesiątkę dla Twojej urody, charakteru (i może portfela), ten artykuł jest dla Ciebie! Przygotuj lusterko, filiżankę kawy i zanurz się w świat słonecznych refleksów, które rozjaśnią nie tylko Twoje włosy, ale i nastrój.
Blond, czyli niejedna historia włosa
Wbrew pozorom blond to nie kolor, a styl życia. A także niekończąca się paleta barw – od skandynawskiego chłodu po karmelowy ciepełko. W 2023 roku na wybiegach i Instagramie króluje kilka konkretnych odcieni, które warto znać, zanim pobiegniesz do fryzjera z entuzjastycznym „poproszę to, co ona”. Królami sezonu są: chłodny platynowy blond, beżowy blond, truskawkowy blond i nieoczywisty mushroom blond – zwany też grzybowym (spokojnie, nie pachnie pieczarkami!).
Platynowy blond – śnieżna królowa w wersji glamour
Jeśli masz w sobie iskrę lodowej księżniczki lub po prostu kochasz efekt „wow”, platynowy blond to coś dla Ciebie. W 2023 roku króluje w wersji ultra chłodnej, często łączonej z ciemniejszym odrostem dla efektu „robiłam to celowo”. Idealnie pasuje do jasnej karnacji, jasnych oczu i wyrazistych rysów twarzy. Uwaga: wymaga regularnych odwiedzin u fryzjera i armii kosmetyków, ale efekt? Zachwycający i wart każdej minuty spędzonej z odżywką na głowie!
Beżowy blond – gdy nie chcesz wybierać między ciepłem a chłodem
Beżowy blond to kompromis idealny – ani zbyt ciepły, ani zbyt chłodny. To wybór kobiet, które lubią naturalny wygląd z nutą elegancji. Hit wśród mieszkanek Paryża, Nowego Jorku i… polskich osiedli. Przepięknie wygląda przy lekko oliwkowej karnacji oraz zielonych i piwnych oczach. W dodatku jest mało kapryśny – nie wypłukuje się szybko i nie wymaga ogromnego zachodu. Jeśli szukasz koloru, który będzie wyglądał dobrze zarówno do dresu, jak i małej czarnej – voila!
Vanilla i truskawkowy blond – słodycz we włosach
Masz ciepły typ urody i ciągnie Cię do pastelowych smaków życia? Zamiast lodów – zafunduj sobie odcień blondu w wersji waniliowej albo truskawkowej. Vanilla blonde to świetna opcja dla kobiet z brzoskwiniową cerą i piegami, które chcą wyglądać lekko i świeżo, jak po wakacjach w Toskanii. Truskawkowy blond z kolei idealnie pasuje dziewczynom z rudawym pigmentem i wielką osobowością – to kolor, który nie boi się konkurencji i świetnie współgra z odważnymi garderobianymi wyborami.
Mushroom blond – grzybowy hit salonów
Nie, to nie nowy smak pizzy. Mushroom blond to zgaszony, naturalny blond z nutą popielatego brązu – wygląda na przypadkowy, ale wymaga profesjonalnego oka i ręki. Najlepiej sprawdzi się u brunetek marzących o rozjaśnieniu bez drastycznych zmian. Ładnie podkreśla szaro-niebieskie oczy i pozwala włosom nieco odetchnąć po niezliczonych sesjach rozjaśniających. Jeśli lubisz efekt „właśnie wróciłam z wiejskiego weekendu, miałam dobry sen i upiekłam ciasto bananowe” – mushroom blond to Twoja bajka.
Jak dobrać idealny odcień?
Zacznij od oceny swojej karnacji. Ciepła skóra kocha miód, karmel i wanilię. Chłodna – platynę, popiel i szampańską elegancję. Jeśli nie jesteś pewna, czy masz chłodny czy ciepły typ urody – spójrz na żyły na nadgarstkach (zielone = ciepło, niebieskie = chłodno) lub po prostu zapytaj fryzjera. Pamiętaj też, że odcień blondu powinien współgrać z osobowością – romantyczki pokochają złoto, buntowniczki sięgną po srebro, a pragmatyczki wybiorą beż. I wszystkie będą mieć rację!
Na koniec: nie ma jednego „najmodniejszego” blondu. Bo najpiękniejszy blond to ten, w którym czujesz się sobą – niezależnie czy jesteś poważną szefową, duszą towarzystwa czy fanką Netflixa w dresie. Moda przemija, ale dobrze dobrany kolor we włosach zostaje na długo – przynajmniej do następnej wizyty u fryzjera. A więc – szczotkę w dłoń, inspiracje w głowie i… niech Twoje włosy świecą mocą blondu!