Przepis na Drink Hugo: Jak Przygotować Idealny Letni Koktajl Krok po Kroku

Gdy lato uderza pełnią słońca, a termometry biją rekordy, nie ma nic lepszego niż orzeźwiający koktajl z bąbelkami. Oczywiście, klasyka jak mojito czy aperol spritz wciąż mają swoje miejsce w menu, ale my dziś opowiemy Wam o mniej znanym, choć w ostatnich latach coraz bardziej popularnym drinku. Panie i Panowie, oto drink Hugo – lekki, ziołowy, z nutą cytrusów i nieprzyzwoicie prosty do przygotowania. Jeśli pragniesz zostać bohaterem letniej imprezy na balkonie lub planujesz wieczór solo z książką i lodem w szklance – ten przepis trzeba znać!

Skąd pochodzi drink Hugo?

Choć brzmi jak natchnione dzieło hipsterskiego barmana z Brooklynu, drink Hugo powstał w 2005 roku w Południowym Tyrolu, czyli tej części Włoch, której mieszkańcy rozmawiają ze sobą, mieszając włoski z niemieckim. Jego twórcą jest Roland Gruber – geniusz z baru w Naturno, który chciał stworzyć alternatywę dla wspomnianego już Aperolu. Udało się znakomicie. Hugo zdobył serca Europejczyków i wspina się po szczeblach popularności jak espresso rano po zarwanej nocy.

Co potrzebujesz? Składniki, które masz (albo powinieneś mieć) pod ręką

Dobry news: do zrobienia Hugo nie potrzebujesz tajnych eliksirów z laboratorium starszej czarownicy. Wszystko znajdziesz w markecie za rogiem. Oto, co wpisujesz na listę zakupów:

  • 150 ml prosecco (czyli włoskie bąbelki – im lepsze, tym lepiej)
  • 100 ml wody gazowanej (najlepiej schłodzonej – broń Boże z kranu)
  • 20 ml syropu z kwiatów czarnego bzu (tu nie ma kompromisu – to serce drinka)
  • kilka świeżych listków mięty (takich, które żyją – nie te z supermarketu zamknięte w plastiku od tydzień)
  • kawałek limonki
  • kostki lodu (dużo lodu, jak na festiwalu w Afryce)

Jak przygotować? Instrukcja obsługi tego letniego cudu

Proces przygotowania drinka Hugo jest tak prosty, że właściwie można by go zrobić, mając tylko jedną rękę wolną – co bywa przydatne, jeśli w drugiej trzymasz wachlarz lub telefon z playlistą. Oto przepis krok po kroku:

  1. Weź dużą kieliszek do wina, bo Hugo jest kosmopolityczny i nie lubi ciasnoty.
  2. Wrzuć kostki lodu – tyle, żeby zapełniły przynajmniej 1/3 kieliszka.
  3. Dodaj listki mięty i kilka plasterków limonki. Możesz je lekko zgnieść, żeby uwolniły aromaty – ale bez przesady, to nie jest bitwa.
  4. Wlej 20 ml syropu z kwiatów czarnego bzu i pozwól, by jego charakterystyczny zapach rozleniwił Cię jeszcze bardziej.
  5. Dopełnij kieliszek prosecco, a następnie uzupełnij wodą gazowaną aż do brzegu. Proporcje zachowamy jak świętość – 3:2:1 (prosecco: woda: syrop), ale jeśli chcesz mocniejszej wersji, nikt nie będzie Cię sądzić.
  6. Wymieszaj delikatnie łyżką barmańską (lub nożem, jeśli jesteś w akademiku bez sprzętu).

Kiedy i z kim pić Hugo?

Ten koktajl to MVP każdego letniego wieczoru. Doskonale nadaje się na spotkania przy grillu, pikniki z połamanym leżakiem, czy wieczory z Netflixem i kotem na kolanach. Drink Hugo jest na tyle lekki, że można go sączyć przez cały dzień (z umiarem!), ale też wystarczająco stylowy, by zaimponować znajomym, których ostatnio widziałeś tylko na Instagramie.

Idealnie smakuje na tarasie, wśród roślin, przy muzyce z lat 80. Ale nie pogardzi też balkonem z widokiem na parking – ważne, żeby był podany na zimno i w dobrym towarzystwie. Albo w samotności – wtedy możesz wypić dwa bez dzielenia się!

Nie da się ukryć – Hugo to drink, który wyszedł z cienia Aperola i zajął należne mu miejsce na letnim piedestale orzeźwienia. Jest świeży, aromatyczny, prosty w przygotowaniu i zaskakująco elegancki. Jeśli nadal nie wiesz, co zaserwować gościom na ciepły wieczór – już wiesz. Od teraz, kiedy ktoś zapyta: „Co pijesz?”, odpowiedz z klasą: „Hugo. Drink Hugo.”

Przeczytaj więcej na:
https://mencave.pl/hugo-drink-lepszy-niz-aperol-przepis-na-drinka-na-bazie-prosecco/