Czy zdarzyło Ci się kiedyś zauważyć, że denerwuje Cię fakt, że Chris Hemsworth wygląda tak dobrze w koszuli, ale jednocześnie nie możesz oderwać oczu od Margot Robbie w wieczorowej sukni? Może to sprawka zwykłej estetyki… a może coś więcej? Jeśli w Twojej głowie co jakiś czas pojawia się pytanie czy jestem biseksualny?, to jesteś w bardzo dobrej (i licznej!) kompanii. W końcu orientacja seksualna to jeden z najbardziej fascynujących i jednocześnie zagadkowych tematów w naszym życiu. Czy warto więc zrobić czy jestem bi test? O tym poniżej, z przymrużeniem oka i otwartą głową.
Co to właściwie znaczy być bi?
Wyobraź sobie pizzerię z ogromnym menu. Czasem masz ochotę na pepperoni, czasem na wegetariańską. To nie znaczy, że jesteś niezdecydowany – po prostu potrafisz docenić różnorodność smaków. Tak samo wygląda to z biseksualnością. Osoby biseksualne czują pociąg zarówno do kobiet, jak i mężczyzn, przy czym zakres emocji i pożądania może się różnić – jedni mają to bardziej zrównoważone, inni przechylają się w którąś stronę. I wszystko jest OK!
Kiedy pytanie czy jestem bi? przestaje być tylko żartem przy winie
Dla wielu osób moment, w którym to pytanie pojawia się na poważnie, może przyjść znienacka – podczas oglądania filmu, czytania książki, wspólnych rozmów, a nawet snu. To zupełnie naturalne. Świadomość swojej orientacji nie zawsze przychodzi jak grom z jasnego nieba. Często to raczej powolne odkrywanie, dochodzenie do wniosków, testowanie na własnej skórze, a czasem – test w internecie, czyli z pozoru niewinne kliknięcie w czy jestem bi test.
Rozbrajamy mity: biseksualność to nie okres przejściowy
Chyba nie ma drugiej tak źle rozumianej orientacji jak biseksualność. Aha, to znaczy, że nie możesz się zdecydować?, Na pewno to tylko faza…, albo najlepsze: Czyli jesteś po prostu zachłanny?. Nie, nie i jeszcze raz nie. Biseksualność nie oznacza bycia zdezorientowanym ani rozdwojonym. To realna orientacja seksualna, tak samo ważna i prawdziwa, jak hetero- czy homoseksualność. A jeśli ktoś sugeruje Ci inaczej, możesz zafundować mu lekcję tolerancji (albo po prostu odesłać go do Google’a).
Jak działa test orientacji seksualnej?
Testy takie jak czy jestem bi test zazwyczaj polegają na ocenie Twoich emocji, doświadczeń i reakcji na konkretne scenariusze – np. uczucia romantyczne do osób różnej płci, reakcje na dotyk, motylki w brzuchu, czy nawet fantazje seksualne. Zasadniczo, nie chodzi o liczbę całusów, ale o autentyczne emocje, zainteresowanie i pociąg. To nie matematyka, więc nie spodziewaj się jedynej słusznej odpowiedzi z pieczątką „orientacyjnie potwierdzono”.
Flirtujesz z ideą? To też coś znaczy
Niekiedy ludzie czują się zagubieni, bo nigdy nie byli w związku z osobą tej samej płci, a mimo to czują coś więcej niż przyjaźń. Czy to oznacza brak dowodów? Niekoniecznie. Orientacja seksualna to nie gra RPG, w której zdobywasz kolejne poziomy za osiągnięcia w kontaktach miłosnych. Flirtowanie z ideą bycia bi, fantazjowanie, oglądanie filmów z bohaterami obu płci i czucie chemii – to wszystko również jest istotne i mówi o Twoich potrzebach.
A co jeśli nadal nie jesteś pewny/a?
To też absolutnie normalne. Seksualność jest płynna, zwłaszcza u młodszych osób, ale i nie tylko. Nie musisz od razu przypinać sobie etykietki. Eksperymentuj, pozwól sobie na emocje, poznawaj siebie – to nie wyścig. A jeśli masz ochotę, wróć sobie co jakiś czas do zaufanego czy jestem bi test, żeby zobaczyć, czy coś się zmieniło. To trochę jak mierzenie wzrostu – nie zawsze widać zmiany od razu, ale z czasem obraz się dopełnia.
Ostatecznie, tylko Ty możesz odpowiedzieć sobie na pytanie, kim jesteś i kogo kochasz. Testy, rozmowy z ludźmi, przemyślenia w środku nocy – to wszystko są puzzle, które razem tworzą obraz Ciebie. I niezależnie od tego, czy jesteś homo, hetero, bi czy po prostu jeszcze się nad tym zastanawiam – jesteś w porządku. A kto wie, może za jakiś czas nie będziesz szukać odpowiedzi w teście, tylko spojrzysz na kogoś wyjątkowego i powiesz sobie: To ja. I to moje serce też.